Czyszczenie lodówki od wewnątrz w Lublinie kosztuje 32 zł. To osobna pozycja przy sprzątaniu mieszkania — najczęściej zamawiana przy sprzątaniu generalnym, przed wprowadzeniem się albo po wyprowadzce najemców.
Prawie nigdy z półek. Dwa realne miejsca to uszczelka drzwi i otwór odpływowy z tyłu komory — właśnie tam zbiera się to, czego nikt nie myje. Dlatego soda w miseczce zapach maskuje, ale go nie usuwa: nie sięga ani do fałd uszczelki, ani do odpływu.
Zapchany odpływ daje jeszcze jeden objaw, który zwykle łączy się z zupełnie inną przyczyną — kałużę pod szufladami na warzywa. Przepłukanie otworu rozwiązuje problem bez wzywania serwisu.
Szronu w zamrażarce nie skuwamy: przebita ścianka to wyciek czynnika chłodniczego i naprawa droższa od nowej lodówki. Jeśli zamrażarka wymaga rozmrożenia, trzeba to zrobić przed naszym przyjazdem.
Lodówka powinna być opróżniona — produktów nie przekładamy i nie wyrzucamy za klienta. Szklane półki warto zostawić w środku: myjemy je osobno, ale zimne szkło w gorącej wodzie pęka, więc muszą najpierw dojść do temperatury pokojowej. Jeśli sprzęt ma być odłączony od prądu, powiedz o tym przy zamówieniu.
Lodówka i pralka to dwa urządzenia, które nowy najemca sprawdza jako pierwsze — i to po nich ocenia, jak poprzedni lokator traktował mieszkanie. Uszczelka z pleśnią potrafi wywołać reklamację już w pierwszym tygodniu, a jest to jedno z tych miejsc, których przy pobieżnym sprzątaniu nikt nie dotyka.
Pełne mycie raz na dwa, trzy miesiące; rozlane płyny i uszczelkę — od razu. Między myciami najwięcej daje jedna rzecz: wycieranie rozlanego, zanim zdąży zaschnąć. Miseczka z sodą na górnej półce jest profilaktyką, a nie rozwiązaniem już istniejącego zapachu.