Wykonanie punktu elektrycznego w Łodzi kosztuje 50 zł. Pozycja dotyczy dołożenia nowego gniazda albo wypustu oświetleniowego do istniejącej instalacji — a nie prowadzenia nowego obwodu od rozdzielnicy.
Na przewodzie poprowadzonym natynkowo albo w istniejącej bruździe. Bruzdowanie ścian, czyli wycięcie kanału pod przewód i zatynkowanie go, jest pracą budowlaną i wyceniamy je osobno po obejrzeniu ściany. To najczęstsze nieporozumienie przy tej usłudze i dlatego mówimy o tym przed przyjazdem, a nie na miejscu.
Dołożenie gniazda do obwodu, który już jest obciążony, przenosi problem, zamiast go rozwiązać. Przed wykonaniem punktu sprawdzamy, ile odbiorników wisi na tym samym bezpieczniku i jaki jest przekrój przewodu. Przy planowanej pralce, zmywarce albo płycie indukcyjnej odpowiedź często brzmi: potrzebny jest osobny obwód z rozdzielnicy, a to inne zlecenie.
Nie prowadzimy nowych obwodów od rozdzielnicy, nie modernizujemy tablic bezpiecznikowych, nie kujemy ścian i nie wykonujemy pomiarów odbiorczych z protokołem. Nie montujemy punktów w łazience w strefach, gdzie przepisy tego zabraniają.
Gniazdo za telewizorem, żeby nie ciągnąć przedłużacza przez pokój. Punkt przy biurku po przestawieniu mebli. Wypust pod kinkiet obok łóżka. We wszystkich tych przypadkach chodzi o krótki odcinek od istniejącej puszki, i właśnie taka praca mieści się w tej cenie.
Alternatywa dla bruzdowania w mieszkaniach po remoncie, gdzie nikt nie chce kuć świeżo pomalowanej ściany. Przewód prowadzi się wtedy w kanale listwy, a gniazdo montuje natynkowo tuż nad nią. Wygląda to lepiej niż przewód biegnący po ścianie i nie wymaga prac budowlanych ani odtwarzania tynku.
Tak, jeśli prowadzimy go natynkowo. Ukrycie wymaga bruzdowania, wycenianego osobno.
Tak — przewód, puszkę i osprzęt. Powiemy, jakiego przekroju użyć.
Przy krótkim odcinku około godziny.