Wyłącznik różnicowoprądowy jest jedynym zabezpieczeniem w mieszkaniu, które chroni człowieka, a nie instalację. Zwykły bezpieczniki reaguje na przeciążenie i zwarcie — czyli na to, co grozi przewodom. Różnicówka wykrywa upływ prądu do ziemi, na przykład przez ciało osoby dotykającej uszkodzonego urządzenia, i odcina zasilanie w ułamku sekundy.
Wymiana kosztuje 100 zł i obejmuje demontaż starego wyłącznika, montaż nowego oraz test działania.
Na obudowie każdej różnicówki jest przycisk oznaczony literą T. Naciśnięty przy włączonym zasilaniu powinien natychmiast wyłączyć obwód. Producenci zalecają sprawdzanie tego raz na miesiąc i jest to jedyna czynność serwisowa, jakiej wymaga to urządzenie. W praktyce prawie nikt tego nie robi, przez co mieszkania latami mają w rozdzielni wyłącznik, który dawno przestał działać — a mieszkańcy są przekonani, że są chronieni.
Przy każdej wizycie sprawdzamy ten przycisk i pokazujemy, gdzie się znajduje.
Prawie nigdy nie jest to przypadek. Najczęstsze źródła to zawilgocona instalacja — w Gdańsku zdarza się to po zalaniu i w mieszkaniach z wysoką wilgotnością — oraz sprzęt AGD z uszkodzoną izolacją, zwłaszcza pralki i zmywarki, gdzie grzałka pracuje w wodzie. Trzecia przyczyna to sumowanie się drobnych upływów z wielu urządzeń, które osobno mieszczą się w normie.
Jeśli wymiana nie rozwiąże problemu, kolejnym krokiem jest diagnostyka elektryczna, bo wtedy usterka jest w instalacji, a nie w samym wyłączniku.
Jeśli różnicówka wybiła i nie chce się załączyć, warto samodzielnie wykonać jedną czynność, która często wskazuje winowajcę. Wyłącz wszystkie bezpieczniki obwodowe, załącz różnicówkę, a potem włączaj obwody pojedynczo. Ten, przy którym wyłącznik zadziała ponownie, zawiera usterkę — i z tą informacją wizyta trwa o połowę krócej.
Drugi krok to odłączenie z gniazdek wszystkich urządzeń w podejrzanym obwodzie i włączanie ich po kolei. W praktyce w większości przypadków winna okazuje się pralka albo zmywarka.
Nie przebudowujemy rozdzielni, nie wymieniamy tablicy i nie doprowadzamy nowych obwodów. Wymiana dotyczy pojedynczego aparatu na szynie w istniejącej rozdzielni.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Zdjęcie rozdzielni dołącz w formularzu zamówienia — pozwala dobrać aparat przed przyjazdem.
W nowych instalacjach tak. W starszych bywa jej brak i wtedy warto ją dołożyć.
Możemy dobrać po zdjęciu rozdzielni albo zamontować dostarczony przez klienta.
Raz na miesiąc. Zajmuje to kilka sekund i jest jedyną wymaganą czynnością.
Około trzydziestu minut razem z testem.