Cena dotyczy jednego mebla dostarczonego w paczce: komody, regału, szafki, biurka albo stolika — czyli tego, co przychodzi z instrukcją i kompletem okuć. Rozpakowanie, montaż i wyniesienie kartonów wchodzą w cenę.
Minimalna wartość zlecenia wynosi 150 zł, więc przy jednym meblu zwykle dobiera się drugą pozycję. Najczęściej jest to zawieszenie czegoś na ścianie albo montaż karnisza w tym samym pokoju.
Brakująca listwa albo zgubiony wkręt wychodzą zwykle w połowie montażu, kiedy mebel jest już częściowo złożony. Dlatego liczymy elementy przed startem — jeśli czegoś brakuje, wiesz o tym na początku wizyty i możesz zamówić brakującą część, zamiast przerywać pracę w połowie.
Wysokie regały i szafy producenci każą przykręcać do ściany i nie jest to formalność: mebel z wysuniętą górną szufladą przewraca się szybciej, niż zdąży ktoś zareagować. Problem w tym, w co wchodzi kołek. W wielkiej płycie trzyma niemal wszystko, w ściance z płyty gipsowo-kartonowej potrzebne są kotwy motylkowe, a w gdańskich kamienicach pod tynkiem bywa mur z cegły pełnej albo pustka po starej instalacji. Ścianę sprawdzamy detektorem przed wierceniem.
Nie przerabiamy mebli ani nie docinamy elementów — montujemy to, co jest w paczce, zgodnie z instrukcją. Nie zajmujemy się też meblami na wymiar wymagającymi dopasowania na miejscu ani zabudową kuchenną z blatem, bo to praca stolarska, a nie montażowa.
Komoda albo regał to zwykle czterdzieści minut, szafa trzydrzwiowa nawet dwie godziny. Przy przeprowadzce warto zebrać wszystkie meble na jedną wizytę — ekipa rozstawia narzędzia raz, więc kolejne pozycje idą szybciej niż pierwsza.
Przy przeprowadzce częściej niż montaż potrzebny bywa demontaż: szafa, która ma pojechać dalej, musi zostać rozkręcona, a płyta wiórowa znosi to źle. Każde kolejne skręcenie w tym samym otworze trzyma słabiej, bo wiór wykrusza się przy wkręcie. Dlatego przy meblach starszych niż kilka lat uprzedzamy, że po ponownym montażu konstrukcja bywa mniej sztywna i czasem trzeba dołożyć kątowniki.
Meble z litego drewna przenoszą demontaż znacznie lepiej i można je składać wielokrotnie bez utraty sztywności.
Najlepiej zostawić paczki w tym pokoju, w którym mebel ma stanąć — rozłożony regał trudno przenieść przez wąski korytarz, a w kamienicach z wysokimi progami bywa to niemożliwe. Przydaje się też wolna przestrzeń wielkości samego mebla plus metr z każdej strony; bez niej montaż trwa zauważalnie dłużej.
Jeśli mebel ma być przykręcony do ściany, warto z góry powiedzieć, czy to ściana nośna, czy karton-gips, i czy w okolicy biegną przewody. Detektor sprawdzi to na miejscu, ale Twoja wiedza o remoncie sprzed lat bywa dokładniejsza niż każdy detektor.
Obsługujemy cały Gdańsk oraz Gdynię i Sopot, bez dopłaty za dojazd. Liczbę mebli i termin podasz w formularzu zamówienia.
Tak, 50 zł za sztukę. Minimalna wartość zlecenia to 150 zł.
Tak, do miejsca wskazanego w budynku — altany śmietnikowej albo pomieszczenia gospodarczego.
Dowiesz się o tym na początku wizyty, bo komplet sprawdzamy przed rozpoczęciem montażu.
Tak, demontaż wyceniamy tak samo jak montaż.